widok strzelanki

Trudno podważyć ogromny wpływ, jaki na całą branżę gier komputerowych wywarły pierwszoosobowe strzelanki. Nazywane popularne FPS-ami (od first-person shooter – strzelanka pierwszoosobowa), od początku lat dziewięćdziesiątych stanowią motor napędowy dla całej branży gamingowej, stając się bodźcem do dalszego rozwoju fizyki i możliwości graficznych, rozwijanych w nowych produkcjach. Według analityków są dziś najbardziej dochodowym gatunkiem gier komputerowych.

Jak zdefiniować FPS-a? W skrócie – to produkcja, w której gracz kieruje postacią umieszczoną w trójwymiarowym uniwersum, z perspektywy pierwszoosobowej, tocząc walkę za pomocą broni z wirtualnymi (bądź prawdziwymi) przeciwnikami. To w zasadzie najwyższy stopień realizmu – pod względem odczuć – w grach komputerowych. Cały świat gry oglądamy z perspektywy kierowanej przez nas postaci, zarówno podczas jego eksploracji, jak i walki, stanowiącej wisienkę na torcie całej pierwszoosobowej perspektywy. Walki (głównie za pomocą broni palnej), która w FPS-ach gra pierwsze skrzypce.

Pierwszoosobowa (r)ewolucja

Wszystko zaczęło się od wydanego w 1993 roku przez studio ID Software tytułu Wolfenstein 3D – brutalnej z ówczesnej perspektywy produkcji, którą głównym zadaniem gracza była fizyczna eliminacja nazistów. Na swe czasy był to tytuł rewolucyjny pod względem zarówno graficznym, jak i sposobu kontrolowania postaci przez gracza. Stworzona przez amerykańską firmę produkcja okazała się prawdziwym bodźcem dla rynku, który szybko zaczął serwować graczom nowe tytuły.

I tak po zaledwie roku to samo studio wypuściło legendarny tytuł DOOM – rewolucyjną pod względem graficznym i dźwiękowym strzelankę, która raz na zawsze wyznaczyła standardy całemu gatunkowi. Prawdziwym punktem zwrotnym okazał wydany dwa lata później Quake, będący pierwszym w historii tytułem uzbrojonym w pełni trójwymiarową grafikę. W momencie, gdy gracze zapragnęli realizmu, pojawił się wojenny Medal of Honor. Największa zmiana miała jednak dopiero nadejść.

Rywalizacja i współpraca

Wydany w 1999 roku Quake III Arena był tytułem, który wyznaczył szlak całej branży, kierując ją w stronę rywalizacji. Pierwsza produkcja, w której gracze mogli rywalizować ze sobą za pomocą sieci Internet odmieniła świat gier na zawsze. Wypuszczanie Quake’a sprawiło, że rynek zaczął rozwijać się lawinowo – rozwijając gatunek strzelanek pod każdym możliwym względem – zarówno technicznym, oferując nowe tryby rozrywki, jak i fabularnym.

Strzelanki dziś

Po 25 latach od wydania legendarnego DOOM-a strzelanki stały się najbardziej dochodowym gatunkiem w historii gier komputerowych. Gatunkiem, w którym rozrywka wieloosobowa – indywidualna bądź oparta na zasadach gry zespołowej urosła do rangi prawdziwego sportu. Tytuły takie jak Counter Strike: Global Offensive, czy serie Call of Duty i Battlefield stały się polem rywalizacji graczy z całego świata i szansą na zarobienie ogromnych pieniędzy podczas turniejów. Rośnie również rola strzelanek, w których gra toczy się w trybie trzecioosobowym, takich jak Fortnite. Dziś już mało kto przeczy twierdzeniu, że tego typu rozrywkę należy uznać za dyscyplinę sportową. Coraz większe pieniądze, coraz większa liczba graczy i zawodów – gatunek strzelanek bynajmniej nie zwalnia pod tym względem.

Bezustanny rozkwit przeżywają też tryby jednoosobowe, skupiające się na fabule. Walka z najróżniejszymi przeciwnikami, tocząca się zarówno na surrealistycznych arenach, jak i inspirowanych prawdziwymi konfliktami zbrojnymi mapach (tu prym wiodą wspomniane wcześniej serie Call of Duty, Battlefield czy Medal of Honor) przeżywa ciągły rozwój pod względem fizyki i grafiki. Strzelanki to jeden z niewielu wciąż rozwijających się i zaskakujących pod względem nowych rozwiązań gatunków.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here